Lokalizacja
Formularz jest wysyłany
Wybieramy lepszy rower szosowy - gdy szosa wciąga

Co bym wam doradził, gdybyście kupowali już lepszą szosówkę, na co zwrócić uwagę, czym się kierować przy wyborze, aby rower służył wam zgodnie z waszymi oczekiwaniami.

Dziś przyjrzę się sytuacji, w której będziesz chciał zaopatrzyć się w lepszy sprzęt w postaci lepszego roweru szosowego. Ta sytuacja nie musi oznaczać, że zdecydowałeś się na rozpoczęcie wyścigów. Wystarczy, że na pierwszym podstawowym rowerze szosowym sprawdziłeś, czy szosa Ci smakuje i teraz chcesz nadal cieszyć się nią na lepszym „żelazie”.

EuroVelo 6

Oczekiwania

Warto z góry sprecyzować, czego oczekuję od zakupu, później pomoże to w wyborze. Powodów może być wiele, ktoś kupuje lepszy rower, bo chce być szybszy, czy to w segmentach na Strava, czy w walce ze sparingpartnerem, inny goni sekundy, bo zaczął się ścigać i chce przełożyć to, co wytrenował, na wyprzedzanie rywali. Są też tacy, którym zależy tylko na lepszym samopoczuciu w siodle lepszego roweru i dzięki temu chcą mieć możliwość jeżdżenia na jeszcze dłuższe wycieczki.

Trnavská liga kolarska 2020
I to jest też w porządku, jeśli po prostu chcesz cieszyć się lepszym, lepiej dopracowanym produktem, który nie będzie wymagał tyle uwagi, np. z powodu zużywających się części. Wszystkie te powody są zrozumiałe do zakupu i w zależności od tego, który jest dla Ciebie najważniejszy, będziesz kierować się przy wyborze konkretnej marki, modelu, designu, wyposażenia i akcesoriów.

Z piątkowych lodów w kierunku Trakovic

Próbować, próbować, próbować

Jeśli przy pierwszym rowerze szosowym polegaliśmy na radach przyjaciół lub sprzedawców, to teraz już trochę się nauczyliście i macie znacznie lepsze i dokładniejsze pojęcie o tym, czego chcecie. Nie mówię, że jakaś rada się nie przyda, w końcu dlatego piszę ten artykuł. Z tego powodu przed zakupem nowego i droższego roweru wybrałbym się na dni testowe, gdzie macie możliwość przejechania się na rowerze. Aby ocenić, jak się zachowuje, jak jest sztywny i jak filtruje nierówności, nie potrzebujecie długich godzin w siodle, a podstawowe pojęcie wyrobicie sobie dość szybko.

Dni testowe centrum MTBIKER
Dni testowe odbywają się jednak tylko kilka razy w roku, jeśli w ogóle, i nie dla wszystkich marek. Wtedy musi wystarczyć, że znajdziecie w swojej okolicy kogoś, kto posiada rower, który sobie upatrzyliście, i na chwilę go pożyczycie. Jeśli będzie miał ten sam rozmiar, to mieliście szczęście, ale nie grzebcie w jego ustawieniach bez pozwolenia, większość ludzi jest na to wrażliwa. Nawet jeśli nie pojedziecie z dokładnie ustawioną wysokością siodełka, wyrobicie sobie podstawową opinię. A jeśli nie uda się znaleźć takiego znajomego, pozostaje czytanie recenzji z wiarygodnych źródeł.

Z Danem Pápežem po jego Kopanicach

Aero, góral czy endurance

Jak wspomniałem we wstępie, nowego roweru nie musicie kupować tylko dlatego, że chcecie się ścigać. Ponieważ macie już za sobą wstępne zapoznanie się z szosą, poznaliście się i łatwiej zdecydujecie, jaki typ roweru szosowego będzie dla Was odpowiedni. Jeśli preferujecie długie, relaksujące przejażdżki, dobrze sprawdzi się endurance, jeśli najchętniej poruszacie się po górach, to sięgnijcie po model nastawiony na niską wagę. Jeśli zaczęliście jeździć w lidze kolarskiej, gdzie trasy są raczej klasyczne i bez długich podjazdów, a posmakowało Wam wyprzedzanie rywali, to aero będzie idealne.


Jeśli nie czujecie większej preferencji dla żadnego stylu jazdy, to kupujecie nowy rower szosowy w odpowiednim momencie, mam wrażenie, że w ofercie marek przybywa rowerów uniwersalnych, często łączących model górski i aero w jeden. Nawet jeśli mają je rozdzielone, to nowoczesna klasyka ma dziś zazwyczaj elementy aero, już w średniej klasie ukryte linki i tym podobne, albo z drugiej strony, model aero ma przyzwoitą wagę i potrafi być całkiem wygodny. Tak czy inaczej, to mnie zaskoczyło jako pierwsze, kiedy zmieniałem rower szosowy po 5 latach, nie spodziewałem się, że karbon potrafi tak ładnie absorbować wstrząsy, ale o tym jest kolejny akapit.

Karbon i znowu tylko karbon

Jeśli do pierwszego roweru szosowego wystarczyło aluminium, to tutaj do filtra przy wyświetlaniu oferty sklepu dodałbym tylko modele karbonowe. Tak, nadal istnieją również topowe ramy AL, od razu przychodzi mi na myśl seria CAAD od Cannondale, ale to raczej wyjątek. W przypadku karbonu obowiązuje prosta zasada: karbon karbonowi nierówny. Różnice są czasem zapierające dech w piersiach, jeden rower przenosi na Ciebie wstrząsy z każdego włoska, który przejedziesz na drodze, inny pięknie wygładza, nie bolą Cię plecy, nie jesteś tak zmęczony. To, że rama jest z karbonu, nie oznacza automatycznie brutalnej sztywności, również tutaj można oszczędzać na kosztach produkcji, a jeśli nie wykryjesz tego z góry, grozi, że podczas przyspieszania poczujesz, jak środek ramy ugina się pod Twoimi stopami na boki. Dobre pytanie brzmi, jak to rozpoznać z góry, i wracamy do początku, gdzie piszę o dniach testowych, próbach lub przynajmniej recenzjach.


Rozmiar pracujący dla Ciebie

Teraz łatwiej będzie Ci wybrać odpowiedni rozmiar niż na samym początku. Masz już jakieś doświadczenie z konkretnym rozmiarem danej marki, na czym można się dobrze oprzeć. Dla orientacji również teraz będziesz korzystać z tabel rozmiarów, niektóre marki oferują również konfigurator online, gdzie proszą o podanie długości nóg lub rąk.

Większość rowerzystów mieści się w dwóch rozmiarach, zależy to od proporcji ciała i wymagań dotyczących samej jazdy. Jeśli na przykład masz krótsze nogi, wolisz wybrać mniejszy rozmiar i w nowym rowerze wymienisz mostek na dłuższy, co jest również preferencją zawodników, mniejsza rama szosowa oferuje większy drop, pozycja jest bardziej agresywna. Większa rama będzie z kolei wygodniejsza, spokojniejsza w linii prostej.

Bikefitting - stół laserowy
Dobrym pomocnikiem może być to, że pozwolisz się zmierzyć w ramach Bikefittingu, jest to dokładniejsze niż robienie tego w domu, te dane możesz wykorzystać przy wyborze idealnego rozmiaru. W ramach tego pomiaru, jeśli zdecydujesz się go wykonać w MTBIKERze, zazwyczaj rozmawiamy z klientem o jego zamiarach, wspólnie przeglądamy oferty marek. Potem to już zależy od Ciebie, czy po zakupie dasz sobie ustawić pozycję na nowej maszynie, nie trzeba już mierzyć drugi raz, wykorzystane zostaną dane, które już mamy. Chyba że wybierałeś tak długo, że się nie skurczyłeś ze starości.

Stano i jego spełnione marzenie

Grupa osprzętu

Ten punkt będzie chyba najprostszy. Jeśli przy pierwszym rowerze doradzałbym podstawową, ale markową grupę osprzętu, która przynajmniej dobrze działa, to tutaj przesuniemy się o piętro wyżej. Przesuniemy się np. do Shimano 105 lub Ultegra, być może nadszedł czas na Twoje pierwsze elektroniczne przerzutki, bezprzewodowa Sram Force jest już bardziej dostępna niż na początku grupa RED. Taka wyższa grupa osprzętu zaoferuje Ci więcej przełożeń, delikatniejsze stopniowanie, lepsze i precyzyjniejsze działanie, pewną oszczędność na wadze...

Czego bym w takim przypadku nie forsował, to topowa grupa osprzętu, ona by pięknie działała i miała doskonałą wagę, ale jej eksploatacja jest znacznie droższa, nie mówiąc już o tym, że gdybyście gdzieś ją „oparli” i musieli kupować nowy komponent, to odkryjecie, że ten skok cenowy jest znaczący. Ale jeśli chcecie sobie sprawić przyjemność i budżet na to pozwala, to dlaczego nie, żyjemy tylko raz.


Ile zębów

W pierwszym rowerze świetnie sprawdzi się najmniejsza alternatywa tarcz kompakt (50/34), dobrze jest przyzwyczaić się do pedałowania z wysoką kadencją, od tego zaczyna się również u młodzieży. Spokojnie możecie pozostać przy tym wyborze, jeśli jesteście bardziej typem frekwencyjnym. Jeśli macie ochotę trochę się ścigać, sięgnąłbym po semikompakt (52/36), w przypadku, gdy zdecydowaliście się na amatorskie wyścigi, nie bałbym się również „męskiej” alternatywy z możliwością przełożenia 53-11.

W wyścigach może to być kryterium KO, gdy ktoś odjeżdża na zjeździe albo sprint odbywa się z wiatrem lub lekko w dół. Jeśli obawialibyście się małej zębatki 39, kupiłem na koła treningowe kasetę z koronką 32T, a do Bormio wymieniam małą zębatkę 39 na 36. Tylko uważajcie, czy Wasz osprzęt to obsłuży – trzeba sprawdzić w opisie producenta. Shimano chyba nawet nie podaje tego jako możliwej konfiguracji, więc robicie to wyłącznie na własną odpowiedzialność. A osobnym tematem są owalne zębatki – tam zmiana biegów jest jeszcze bardziej wrażliwa.


Porządne koła

Oprócz ramy, na Twoje odczucia z jazdy i Twoje osiągi najbardziej wpłynie to, jakie masz koła. W średniej kategorii rowerów na nowym rowerze znajdziesz najpierw jakąś tanią aluminiową alternatywę, dlatego, aby cena roweru nie wzrastała, a potem również dlatego, że każdy chce już kupić porządne koła według własnego gustu. Tak wygląda oferta kół karbonowych w sklepie.

Opony, szytki, bezdętkowe?

Od dawna jeżdżę na wyścigach na szytkach. Nadal wierzę, że to najlepsza alternatywa do ścigania. Co jednak zmieniłem, to to, że zaopatrzyłem się w kolejną parę kół do treningów, tym razem pod opony. Założyłem tam opony gravelowe bezdętkowe o szerokości 28 mm i dzięki temu teraz bez strachu cieszę się również gorszymi drogami, ścieżkami przeciwpożarowymi w lasach i różnymi wałami.

Celem jest unikanie ruchu i trochę zmienianie treningów w okolicy domu. Dzięki temu nie boję się wyruszać w miejsca, gdzie na szytkach bym się nie odważył. Więc rekomendacja jest taka, że jeśli już jeździsz więcej, przydadzą Ci się 2 pary kół, jedne do wyścigów lub niedzielnych przejażdżek, a drugie na zimę lub takie odkrywcze wyprawy. Ma to również tę zaletę, że gdyby jedna para uległa uszkodzeniu, wystarczy jedna dziura, to nie musisz robić niechcianej przerwy od jazdy.

FFWD Koła karbonowe F6D (60mm), piasty DT350, szytka

Już tylko tarcze

Czas pokazał, że również w rowerach szosowych przejście na hamulce tarczowe było właściwe. Jest jasne, że lepiej hamują, mnie zaskoczyła również sztywność całości, połączenie sztywną osią jest mocniejsze niż szybkozamykaczem. Na zwykłe hamulce w takim droższym rowerze średniej kategorii decydujcie się tylko wtedy, gdy natraficie na jakąś super ofertę, np. 50% zniżki na nowy rower. W przeciwnym razie szukałbym tylko tarcz. Jeśli nie kupujesz roweru na całe życie, ten z tarczami będzie Ci kiedyś łatwiej sprzedać. W sklepie łatko filtrujesz ofertę według typu hamulców.


Te rekomendacje napisałem na podstawie tego, co sprawdziło się u mnie, rozumiem, że preferencje rowerzystów mogą być różne, a co za tym idzie, również spojrzenie na nie. Druga sprawa to to, że sam widzę, jak opinia może ewoluować.
Źródło zdjęć: archiwum redakcji
report_problem Znalazłeś błąd w tekście?
keyboard_arrow_up